Niechirurgiczne zagęszczanie włosów – na czym to polega?

Uzupełnianie włosów - trwałe i profesjonalne

Na gęstych i zadbanych włosach każda fryzura wygląda świetnie – problem pojawia się jednak wtedy, kiedy nasze włosy są cienkie, słabe i zniszczone zabiegami fryzjerskimi lub odbijają się na nich nasze problemy zdrowotne. Alternatywą dla wypełniaczy do koków lub pianki na objętość jest nowoczesny zabieg, który pozwala na trwałe uzupełnianie włosów!

Kiedy warto zagęścić włosy

Niektóre z nas już od dziecka mają słabe, cienkie włosy, z których trudno jest zrobić pełną objętości fryzurę. Inne z kolei niegdyś cieszyły się gęstymi pasmami, ale z różnych powodów włosy zaczęły wypadać lub stały się słabsze. Zdarza się także, że wraz z wiekiem dotyka nas problem z łysieniem lub na głowie pojawiają się nieestetyczne zakola, co z pewnością nie dodaje nam pewności siebie. Coraz więcej osób nie chce mieć na głowie sztucznych, nie swoich włosów, lecz móc obchodzić się z dodatkowymi włosami tak samo, jak z tymi, w które wyposażyła je natura. Jeżeli Ty również chciałabyś cieszyć się trwałym efektem, który wywoła zachwyt u Twoich znajomych, zdecyduj się na niechirurgiczne uzupełnianie włosów.

Jak mieć więcej na głowie

Wykonywane w luksusowych salonach zagęszczanie włosów polega na tym, że w specjalnej warstwie tworzywa, które imituje nasz naskórek, osadza się nowe włosy naturalnego pochodzenia. “Instalacja” nowych pasm nie oznacza wcale dokładania sobie nowych obowiązków – o takie włosy, rzecz jasna, należy dbać, jednak ich pielęgnacja nie różni się od tej, jaka jest niezbędna dla utrzymania dobrej kondycji naszych własnych włosów. Zagęszczone pasma możemy dowolnie czesać i stylizować – nikt nie zauważy różnicy pomiędzy naszymi włosami a tymi, które zostały dodane! Dzieje się tak dlatego, że włosy oraz ich gęstość dobierane są indywidualnie do potrzeb danej klientki – to, że masz zagęszczone włosy, pozostanie Twoją słodką tajemnicą.

Wybór dobrego salonu, gdzie pracują prawdziwi profesjonaliści, zagwarantuje Ci efekt, o jakim wcześniej jedynie marzyłaś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *